Poszukujesz psychologa sportu lub pracy w Gdynii? Niesiemy pomoc w naszym gabinecie.

SYNTEZA TEORII CZY WIELOŚĆ TEORII CZ. II

Aczkolwiek ten kierunek rozumowania jest fascynujący i znajduje duże poparcie wśród współczesnych psychologów, niemniej jednak można wysunąć przeciw niemu wiele poważnych zarzutów. Po pierwsze, opiera się on na założeniu, że istniejące teorie osobowości charakteryzują się wystarczającym stopniem jasności sformułowań, w związku z czym można ściśle określić ich charakter, a osoba dokonująca syntezy może łatwo ustalić wspólne komponenty i rozbieżne elementy. Jak się przekonaliśmy, sprawa bynajmniej tak się nie przedstawia. Wiele teorii jest sformułowanych w sposób tak nieprecyzyjny, że byłoby niezwykle trudno porównać bezpośrednio ich elementy z elementami jakiejś innej teorii. Wynika stąd, że synteza musi być z konieczności procesem nieco ryzykownym, skoro wchodzące w grę elementy są jedynie mglisto zarysowane.

Po drugie, w koncepcji tej przyjmuje się, że nie ma nierozwiązalnych konfliktów między treścią różnych stanowisk teoretycznych albo jeśli takie konflikty istnieją, to można je łatwo rozstrzygnąć poprzez przeanalizowanie „istotnych faktów”. Jest to oczywiste, że istnieje wiele kwestii, co do których zdecydowanie brak zgody między poszczególnymi teoriami. Ponadto te sporne kwestie często wiążą się ze zjawiskami empirycznymi, które nie są bynajmniej wystarczająco zbadane. W istocie wiele spośród tych różnic teoretycznych dotyczy kwestii empirycznych o najbardziej nieuchwytnym charakterze, tak że „istotne fakty” nie są bynajmniej jasne.

Po trzecie, pogląd ten zakłada, że wszystkie lub prawie wszystkie te teorie mogą wnieść swoisty i pozytywny wkład do owej potężnej teorii zachowania. W rzeczywistości niektórym z tych teorii daleko do osiągnięcia udowodnionej użyteczności empirycznej. Liczba badań empirycznych, które mają na celu sprawdzenie konsekwencji wynikających z teorii psychologicznych, jest znikoma w porównaniu z zakresem problemów, jakimi zajmują się te teorie.

Po czwarte – według koncepcji – stan teoretycznej harmonii i zgody jest obecnie najkorzystniejszy. W stadium, w którym zasób istotnych danych empirycznych jest tak ubogi i w którym żadne stanowisko teoretyczne zdaje się nie mieć przekonywającej wyższości nad pozostałymi, można wysunąć całkiem rozsądny argument, że zamiast inwestować cały nasz czas i talent w jedną teorię, byłoby mądrzej eksplorować aktywnie ten obszar stosując jednocześnie różne stanowiska teoretyczne. W sytuacji gdy tak mało wiadomo na pewno, dlaczego mielibyśmy lokować wszystkie nadzieje na przyszłość w jednym przedsięwzięciu teoretycznym? Czy nie lepiej pozwolić, by rozwój teorii przebiegał w sposób naturalny i nieskrępowany, mając uzasadnioną nadzieję, że liczba solidnych danych empirycznych zwielokrotni się, a poszczególne teorie staną się bardziej sformalizowane, integrację będzie można osiągnąć naturalnie i na mocnej podstawie empirycznej, nie zaś w wyniku sztucznie wykoncypowanego procesu, którego podstawowymi determinantami byłby osobisty gust i i osobiste przekonania?

Po piąte, trzeba zdać sobie sprawę z tego, że kilka spośród omawianych przez nas teorii ma charakter wysoce eklektyczny. Na przykład ostateczna wersja teorii Allporta zawiera w sobie wiele elementów zaczerpniętych z wielu innych omówionych przez nas teorii. Podobnie teoria uczenia się społecznego, sformułowana przez Bandurę, stopniowo zaczęła wykazywać wiele cech wspólnych z podejściem poznawczym, które niegdyś uznawano za prawdziwą antytezę tradycji S – R, z jakiej wywodzi się jego teoria. Tak więc z czasem następuje naturalne łączenie się i mieszanie stanowisk teoretycznych, mimo że nie doprowadziło ono jeszcze do utworzenia jednego, wspólnego stanowiska.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.