Poszukujesz psychologa sportu lub pracy w Gdynii? Niesiemy pomoc w naszym gabinecie.

Badania R. Benedicta

Wśród opisów wzorców kulturowych w książce R. Benedict nie znajdujemy wzorca, który by stanowił diametralną antytezę do kultury w plemieniu Zuni. Natomiast taki kontrastowy wzorzec opisuje M. Mead, znajdując go w plemieniu Arapeszów z Nowej Gwinei. Tu rzuca się w oczy brak tendencji współzawodniczych, natomiast wszędzie spotyka się współdziałanie, kooperację. Tak np. ogród jest uprawiany nie przez samego właściciela, lecz przez małą grupkę krewnych czy znajomych, którzy przez właściciela traktowani są jako rodzaj gości. W ten sposób wydarza się często, że dany członek plemienia czynny jest na różnych punktach osiedla daleko odsuniętych od jego posiadłości. Antropologowi, który bada teren, trudno zorientować się, co w takiej osadzie do kogo należy. Dany mieszkaniec sadzi drzewo dla swego syna, ale nie na własnym gruncie, natomiast niesie szczepionki nieraz na dużą odległość, ażeby wkopać je przed domem swego wuja czy też swego szwagra. Domu nie buduje właściciel sam, lecz zawsze pomaga mu w tym wydatnie zmieniająca się grupka znajomych, czyniąc to bezinteresownie, a przyjmując w zamian chyba tylko poczęstunek.

Bardzo interesujący jest inny wzorzec, który R. Benedict stwierdza u indiańskiego plemienia Dobu. Nie możemy szerzej nad nim się rozwodzić, a tylko powiemy, iż według autorki ludzi należących do tego szczepu trzeba by z naszego punktu widzenia określić jako paranoików. Stałe są tu zawiści, stałe oskarżania, stałe zdrady, stała chęć zemsty.

Jest przy tym wszystkim rzeczą istotną, iż zdaniem zarówno R. Benedict, jak i M. Mead poszczególni członkowie danych plemion poddają się stylowi życia obowiązującemu w ich ramach. Nastawieni są oni na kooperację lub na współzawodnictwo, na dionizyjskie oszałamianie się lub na apolliński umiar zależnie od tego, w ramach jakiej kultury pędzą żywot. Ich osobowość modeluje się według obowiązującego wzorca i dostosowuje się do niego. A więc struktura osobowości okazuje się tu uwarunkowana wpływami kulturowymi w bardzo daleko idącej mierze. To, co my zwykliśmy uważać za następstwo wrodzonych tendencji, okazuje się tutaj wytworem kulturowego środowiska. Inaczej mówiąc ulegamy złudzeniu, jakoby dane cechy oparte były o dyspozycje wrodzone. Tak przedstawia się rzecz w ogólnym zarysie. Pewne zastrzeżenia w odniesieniu do tej reguły będziemy omawiali przy innej sposobności.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.